Szczególnie charakterystycznym objawem różyczki jest wysypka, jednak należy pamiętać, że jest to już jeden z kolejnych efektów zarażenia się tym wirusem. Analizując chorobę od samego początku, wiemy, że okres wylęgania trwa od dwóch do trzech tygodni. Około siedem dni przed pojawieniem się wysypki, którą poprzedza jeszcze gorączka, rozpoczyna się okres zaraźliwości, a moment jego zakończenia szacuje się na trzy do pięciu dni po zniknięciu wysypki.

Wysypka najpierw pojawia się w formie drobnych i pojedynczych plamek, a dopiero później zlewa się w całość tworząc zabarwione na czerwono obszary skóry o znacznych rozmiarach. Przypomina ona tę, która towarzyszy podobnej chorobie zakaźnej wieku dziecięcego – odrze. Lecz wysypka pojawiająca się przede wszystkim na twarzy i na tułowiu, jak i sama różyczka jest zjawiskiem zdecydowaniem łagodniejszym. Wystarczy chyba powiedzieć, że znika sama już po kilku (czasem nawet dwóch) dniach.

różyczka

Pojawia się stan powiększonych węzłów chłonnych na szyi, za uszami i czasem też na potylicy. Są to rozbudowane struktury znajdujące się w miejscu przebiegu naczyń limfatycznych. Ich podstawowym zadaniem jest filtrowanie limfy (inna nazwa – chłonka), a więc płynu tkankowego, który wpływa do naczyń chłonnych, znajdującej się właśnie we węzłach. W trakcie różyczki dotykanie powiększonych węzłów chłonnych powoduje ból. Taki stan może utrzymywać się znacznie dłużej niż okres trwania samej różyczki, bo w skrajnych przypadkach nawet do kilkunastu dni. Jednak nie powinno nas to niepokoić i należy po prostu czekać, aż sytuacja sama wróci do normy. Innych objawów różyczki w zasadzie nie obserwuje się. Czasami zalicza się jeszcze do nich rany w jamie ustnej, które też bolą, lecz jest to tak rzadko występujący objaw, że należy go potraktować raczej jako ciekawostkę związaną z tym tematem.

Po obserwacji objawów, różyczkę można bez większych problemów odróżnić od innej choroby, której nazwa z pewnością kojarzy się z nią. Róża, bo o niej w tym momencie mowa, to choroba skóry, której źródłem są paciorkowce. W jej przypadku nie występuje wysypka, a poważny obrzęk o mocno czerwonym zabarwieniu. Skóra w tym miejscu jest napięta i błyszcząca. Jej wygląd przypominać może efekt poparzenia. Róża jest zdecydowanie groźniejsza, również poprzez to, iż organizm nie uodparnia się i choroba może wracać, czasem nawet wielokrotnie. Gorączka jej towarzysząca osiąga potężne rozmiary. Zdarza się, że temperatura ciała dochodzi nawet do 41*C. Oczywiście dla każdego lekarza, a nawet rodzica nieposiadającego zaawansowanej wiedzy medycznej, prawidłowe rozpoznanie i podjęcie decyzji co jest różą, a co różyczką nie powinno stanowić żadnego problemu.

Możemy się również spotkać z takim stanem rzeczy, gdy różyczka przebiega bezobjawowo. Ale przeważnie powinna o niej informować wysypka, która mówi nam też o tym, że choroba jest już w zaawansowanej fazie rozwoju, co jednak nie powinno nas przerażać, gdyż jak powszechnie wiadomo, różyczka nie stanowi poważnego zagrożenia i w sumie wystarczy ją w spokoju przeczekać i jej problem znika.



POWRÓT DO POCZĄTKU